01 · Czy ten kurs jest dla Ciebie
Do kogo Ci najbliżej? Zaznacz i zobacz, jak ten kurs przekłada się na Twoją sytuację.
Pięć stron w portfolio i cennik, który możesz wysłać jeszcze w tym miesiącu.
Nie musisz być programistą, żeby brać zlecenia na strony. Potrzebujesz powtarzalnego procesu: brief, projekt, wdrożenie, przekazanie klientowi. Ten kurs daje Ci ten proces i pięć gotowych realizacji, którymi udowadniasz, że potrafisz go dowieźć do końca.
Przestań czekać dwa tygodnie na landing pod własną kampanię.
Strona pod promocję, zapisy na webinar, lead magnet – rzeczy, które dziś blokują Ci start kampanii, zrobisz sam w jedno popołudnie. Z formularzem, analityką i podpiętą domeną, a nie w cudzym kreatorze z logo dostawcy na dole strony.
Zamiast płacić za każdą poprawkę, wprowadzasz ją sam.
Własna strona przestaje być projektem raz na trzy lata, który potem obrasta prośbami do wykonawcy. Zbudujesz ją tak, żeby zmiana ceny, dodanie sekcji czy nowa podstrona zajmowały kwadrans – i żeby przy tym wyglądała jak zrobiona przez studio.
AI zrobi Ci stronę w minutę. Ładną – dopiero gdy wiesz, o co prosić.
Różnica między „wygenerowane" a „dopracowane" to kilkanaście konkretnych decyzji: typografia, siatka, rytm sekcji, jedna barwa akcentu. Nauczysz się je nazywać i egzekwować, więc AI zacznie oddawać projekty, pod którymi się podpiszesz.
02 · Co daje Ci ten kurs
Kurs landing page'ów. Od „chciałbym robić strony" do „mam pięć i cennik".
-
Pięć stron, pięć różnych zadań
Budujesz, nie oglądasz.
Koniec z kursami, po których umiesz powtórzyć jeden cudzy przykład. Budujesz pięć kompletnych stron, a każda uczy czegoś innego: od wizytówki lokalnej usługi, przez portfolio i stronę produktu z cennikiem, po stronę wydarzenia z zapisami i landing z płatnością online. Za każdym razem od pustego pliku do adresu w internecie – i za każdym razem tym samym, uporządkowanym sposobem pracy.
-
Strona, którą da się sprzedać
Portfolio i usługa naraz.
Ładny projekt to dopiero połowa zlecenia. Uczysz się drugiej połowy: briefu, na którym klient sam mówi, czego chce, przekazania strony razem z instrukcją i wyceny, która nie kończy się na „a ile to będzie kosztować?". Wychodzisz z pięcioma realizacjami w portfolio i gotowym opisem usługi, którą możesz zacząć sprzedawać.
-
Strony, które działają naprawdę
Formularze, dane, wdrożenie.
Landing bez formularza to obrazek. Podłączasz więc wysyłkę maili, zapis zgłoszeń do bazy, analitykę, własną domenę i certyfikat. Uczysz się też, co zrobić, gdy formularz przestaje wysyłać, a klient dzwoni w piątek wieczorem – bo to jest ta część usługi, za którą płaci się najchętniej i co miesiąc.
03 · Kto i co stoi za VibeMasterem
Za każdą dobrą stroną stoją ludzie i pomysł.
Poświęć 10 minut, aby poznać nas i sposób pracy, który stoi za tym kursem.
04 · Program kursu
Pięć stron i jeden sposób pracy, w 14 modułach. Od pustego pliku do faktury dla klienta.
Każdy moduł kończy się czymś, co widać w przeglądarce, a co drugi – kompletną stroną pod własnym adresem. Obok samych stron uczysz się warsztatu: porządku w plikach, pracy na wersjach i iterowania z AI tak, żeby nowa poprawka nie psuła tego, co już działało. Zobacz, co dokładnie zbudujesz i czego się przy tym nauczysz.
-
Zanim zaczniesz
Poznasz prowadzącego, zasadę pracy w tym kursie i pięć stron, które zbudujesz. Zobaczysz gotowe efekty, zanim zaczniesz pierwszą – żebyś przez cały czas wiedział, dokąd idziesz. Omówimy, czym landing różni się od serwisu i dlaczego akurat te pięć typów stron sprzedaje się dziś najlepiej. Dowiesz się też, ile realnie zajmuje każdy moduł.
-
Warsztat webmastera
Skonfigurujesz wszystko, czego użyjesz przez cały kurs: edytor, Claude Code, konto GitHub i hosting stron. Poznasz pojęcia, które będą wracać – HTML, CSS, repozytorium, wdrożenie, domena – wytłumaczone bez żargonu. Nauczysz się też trzymać porządek w plikach, bo przy piątej stronie bałagan kosztuje więcej czasu niż sama praca nad projektem.
-
Dlaczego jedne strony wyglądają drogo
Zanim zbudujesz pierwszą stronę, nauczysz się nazywać to, co odróżnia projekt dopracowany od wygenerowanego: siatka, typografia, rytm sekcji, jeden kolor akcentu i świadome odstępy. Zbudujesz własny mini system projektowy, do którego wracasz przy każdym kolejnym zleceniu. Od tego momentu AI dostaje od Ciebie konkretne wytyczne, a nie prośbę o „coś nowoczesnego".
-
Strona, po której dzwoni telefon
Budujesz pierwszą kompletną stronę – wizytówkę lokalnej usługi, na przykład gabinetu albo warsztatu. Sekcja po sekcji: nagłówek z ofertą, dowody zaufania, cennik, mapa dojazdu i wyraźne wezwanie do kontaktu. Nauczysz się iterować z AI nad wyglądem bez psucia tego, co już działa. Na koniec strona wygląda dobrze na telefonie i na monitorze – to wymóg, nie bonus.
-
Strona pod własnym adresem
Wrzucasz projekt do internetu i podpinasz pod niego domenę z certyfikatem. Zobaczysz, ile to kosztuje naprawdę i jak wygląda ta sama operacja u kilku różnych rejestratorów. Nauczysz się aktualizować opublikowaną stronę jednym poleceniem i cofać zmianę, gdy klientowi jednak się nie spodoba. Od tej pory każdy projekt kończysz linkiem, a nie plikiem na dysku.
-
Strona twórcy albo freelancera
Druga strona: portfolio fotografki, projektanta lub trenera – z galerią, opisem oferty i formularzem zapytania. Nauczysz się pracować z grafiką: kadrowanie, kompresja, nowoczesne formaty i leniwe ładowanie, żeby strona z pięćdziesięcioma zdjęciami nie otwierała się pięć sekund. Poznasz też sposób na spójne zdjęcia z AI, gdy klient nie ma własnych.
-
Zgłoszenia, które naprawdę docierają
Podłączasz formularz kontaktowy tak, żeby wiadomość trafiała na skrzynkę klienta, a nie w próżnię – z potwierdzeniem dla zgłaszającego i pułapką na boty. Poznasz podstawy RODO przy zbieraniu danych: zgody, informacja o administratorze, polityka prywatności. Sprawdzisz też, co się dzieje, gdy wysyłka padnie, i jak dowiedzieć się o tym przed klientem.
-
Landing z cennikiem i FAQ
Trzecia strona sprzedaje konkretny produkt: kurs, aplikację albo abonament. Zbudujesz sekcję korzyści, porównanie pakietów, FAQ zbijające obiekcje i wezwanie do zakupu powtórzone w kilku miejscach. Nauczysz się układać treść tak, żeby prowadziła czytelnika w jednym kierunku. To pierwszy projekt, w którym decyzje o kolejności sekcji podejmujesz sam.
-
Detale, które robią wrażenie
Dokładasz to, co odróżnia stronę porządną od zapamiętanej: płynne pojawianie się sekcji, subtelne mikrointerakcje, przyklejoną nawigację i przewijanie do sekcji. Nauczysz się też, kiedy przestać – połowa animacji na stronach istnieje wyłącznie dlatego, że ktoś umiał je dodać. Sprawdzisz efekt na słabszym telefonie i przy włączonym trybie ograniczonego ruchu.
-
Strona z zapisami i bazą danych
Czwarta strona zbiera zgłoszenia: konferencja, warsztat albo webinar z agendą, prelegentami i licznikiem miejsc. Po raz pierwszy dane trafiają do bazy w chmurze, a nie tylko na maila. Zbudujesz prosty panel chroniony hasłem, w którym klient zobaczy listę zapisanych i wyeksportuje ją do arkusza. To moment, w którym Twoje strony przestają być tylko wizytówką.
-
Żeby ktoś tę stronę znalazł
Zajmiesz się tym, o co klient zapyta w drugim tygodniu: tytułami i opisami w wyszukiwarce, poprawnymi nagłówkami, mapą strony, danymi strukturalnymi i podglądem linku w mediach społecznościowych. Zmierzysz czas ładowania i naprawisz to, co go psuje – najczęściej zdjęcia i czcionki. Podłączysz analitykę i nauczysz się czytać z niej trzy liczby, które mają znaczenie.
-
Landing z płatnością online
Ostatnia i najbardziej dochodowa strona: sprzedaje produkt i przyjmuje pieniądze. Podłączysz bramkę płatniczą, obsłużysz powrót klienta po transakcji i wyślesz automatyczne potwierdzenie zamówienia. Zrozumiesz, dlaczego o tym, czy płatność doszła, decyduje powiadomienie od operatora, a nie ekran w przeglądarce. Kończysz z najdroższą usługą, jaką możesz dziś zaproponować.
-
Wycena, umowa, przekazanie
Zamieniasz umiejętność w usługę: brief, na którym klient sam mówi, czego chce, wycena w trzech pakietach, zaliczka i termin. Przygotujesz przekazanie strony – dostępy, krótka instrukcja i opieka po wdrożeniu jako osobna, powtarzalna opłata. Omówimy też sytuacje trudne: poprawki bez końca, klient bez treści i strona, która „miała być na wczoraj".
-
Portfolio i pierwsi klienci
Składasz pięć zrealizowanych stron w jedno portfolio z opisem, co dokładnie zrobiłeś w każdym projekcie. Poznasz najkrótsze drogi do pierwszych zleceń: lokalne firmy bez strony, znajomi z jednoosobową działalnością i podwykonawstwo dla agencji. Na koniec kierunki na dalej – sklepy, aplikacje webowe i automatyzacje – oraz to, jak korzystać ze społeczności vibemasterów.
05 · Co po kursie
Z czym dokładnie kończysz ten kurs? Pięć stron, jedna usługa i pewność, że ją dowieziesz.
Nieważne, czy chcesz brać zlecenia po godzinach, robić strony dla własnej firmy, czy przestać czekać na wykonawcę przy każdej kampanii. Wychodzisz z tym samym: pięcioma zrealizowanymi projektami i procesem, który powtórzysz przy szóstym. Oto jego 4 filary.
-
Must have Klient nie pyta o certyfikaty. Pyta „a co Pan już robił" – i wtedy albo masz pięć linków, albo nie masz nic. Po tym kursie masz strony pięciu różnych typów: usługę lokalną, portfolio, produkt z cennikiem, wydarzenie z zapisami i landing z płatnością. To pokrywa większość zapytań, jakie w ogóle dostaniesz.
-
Must have Powtarzalny proces jest wart więcej niż talent do grafiki. Masz gotowy zestaw decyzji projektowych, własny mini system i sprawdzoną kolejność kroków, więc szósta strona powstaje szybciej niż pierwsza. Przy stawkach rynkowych to różnica między dorabianiem a realną usługą.
-
Must have Umiesz nie tylko zaprojektować stronę, ale też ją wdrożyć: podpiąć domenę, uruchomić wysyłkę maili, zebrać zgłoszenia do bazy i przyjąć płatność. Wiesz też, co zrobić, gdy któraś z tych rzeczy przestanie działać po miesiącu – a przestanie. To jest ta część, która zamienia „zrobiłem stronę" w „obsługuję klienta".
-
Must have Dostajesz wejście do społeczności vibemasterów: pytasz o wycenę, gdy nie wiesz, ile policzyć, oddajesz nadmiar zleceń komuś, kto ma wolne moce, i bierzesz od innych to, czego sami nie zdążą zrobić. Z części wątków wychodzą wspólne projekty – i to działa od pierwszego dnia, a nie „kiedyś, jak urośnie".
06 · Dostęp do kursu
Nie kolejny kurs. Usługa, którą sprzedasz.
Dostęp na rok · płatność jednorazowa
Płatność online · Napisz, jeśli potrzebujesz faktury lub proformy.
Umów się na 15-minutową rozmowę Umów się na rozmowę- 14 modułów: wideo, materiały i pliki startowe
- Optymalny czas wykonania kursu to 3 tygodnie (10 godzin tygodniowo)
- Dostęp do wszystkich materiałów na rok.
07 · Pytania i odpowiedzi
Masz wątpliwości? Rozwiewamy je od razu.
Sprawdź odpowiedzi na najczęstsze pytania i upewnij się, że ten kurs jest dla Ciebie.
O kursie
-
Kim jest prowadzący?
Nazywam się Karol Rogowski i jestem programistą Java z kilkunastoletnim doświadczeniem komercyjnym. Oprócz pracy projektowej od wielu lat zajmuję się również edukacją – prowadziłem szkolenia, tworzyłem materiały wideo oraz kursy programistyczne, z których łącznie skorzystały tysiące osób.
Strony wizytówkowe i sprzedażowe robiłem, zanim zaczęła je pisać AI – i to jest tu istotne. Wiem, gdzie taki projekt zwykle się sypie: przy formularzu, który nie wysyła, przy domenie, przy zdjęciach ważących po pięć megabajtów i przy poprawkach zgłaszanych trzy tygodnie po odbiorze.
To, że sam od lat piszę i utrzymuję prawdziwy kod, daje Ci konkretną przewagę: wiem, kiedy AI prowadzi Cię w dobrą stronę, a kiedy ściemnia – i nauczę Cię to rozpoznawać, nawet jeśli sam nie przeczytasz ani linijki kodu.
-
Materiały są nagrane czy są zajęcia na żywo?
Trzon kursu to ustrukturyzowane nagrania, które przerabiasz we własnym tempie, bez tracenia czasu na „lanie wody". Nie ma kohort, terminów ani limitu miejsc – zaczynasz w dniu zakupu. Pytania zadajesz na tablicach społeczności, więc nie czekasz na cotygodniowe spotkanie.
-
Jak długo mam dostęp do materiałów po zakończeniu?
Dostęp do materiałów masz przez rok od zakupu – masz więc spokojny zapas, żeby wracać do nich, gdy robisz już strony dla klientów. Przez ten czas kurs zostaje z Tobą jak podręczna biblioteka: wracasz do modułu o formularzach, gdy trafi się projekt z formularzem, i do modułu o płatnościach, gdy trafi się sklep.
-
Czym to się różni od WordPressa, Wixa i innych kreatorów?
Kreator daje Ci klocki w cudzym systemie – szybko, ale w klatce: jesteś ograniczony tym, co przewidział jego twórca, a strona zostaje na jego abonamencie i jego serwerze. Przy pierwszym nietypowym wymaganiu klienta okazuje się, że „tego się nie da".
Tutaj AI pisze prawdziwy kod, który należy do Ciebie i do Twojego klienta, a Ty uczysz się nim kierować. Efekt: strona lżejsza, szybsza, bez cudzego logo na dole i bez comiesięcznej opłaty za samo jej istnienie. To także mocny argument sprzedażowy w rozmowie z klientem.
-
Czy wszyscy kursanci wyjdą z takimi samymi, szablonowymi stronami?
Nie – i temu służy trzeci moduł. Zanim zbudujesz pierwszą stronę, ustalasz własne decyzje projektowe: krój pisma, kolor akcentu, siatkę i rytm sekcji. To one sprawiają, że dwie strony z tego samego modułu wyglądają jak prace dwóch różnych studiów.
Wspólne są schematy, a nie wygląd: kolejność sekcji, sposób opisywania oferty i miejsca na wezwanie do działania. Tego akurat nie warto wymyślać za każdym razem od nowa – to jest właśnie ta część, którą klient kupuje.
Dla Ciebie
-
Czy muszę znać HTML albo umieć programować?
Nie musisz. Kod pisze AI, a Twoim zadaniem jest wiedzieć, o co poprosić i rozpoznać, kiedy efekt jest dobry. Kurs powstał dla osób, które nie są programistami – omijamy naukę składni i skupiamy się na projektowaniu, treści i dowożeniu strony do końca.
Jeśli kiedyś liznąłeś HTML-a, będzie Ci nieco łatwiej rozmawiać o strukturze strony – ale to bonus, nie warunek wejścia.
-
Ile czasu muszę wygospodarować na naukę?
Zakładaj około 30 godzin – przy dziesięciu godzinach tygodniowo to trzy tygodnie. Połowa tego czasu to nagrania, druga połowa to praca nad Twoimi wersjami pięciu stron, bo to one lądują potem w portfolio.
Da się szybciej, jeśli usiądziesz do tego w weekendy, i da się wolniej – dostęp masz przez rok, więc nikt nie stoi nad Tobą z harmonogramem.
-
Czy naprawdę da się na tym zarobić? Ile bierze się za stronę?
Ten kurs daje Ci umiejętność i portfolio, nie gwarancję zleceń – to ostatnie zależy od Ciebie i od tego, ile osób zapytasz. Ale daje Ci coś, czego nie da typowy kurs: pięć opublikowanych stron, które możesz pokazać, zamiast opowiadać, co potrafisz.
Stawki podajemy wprost w module o wycenie, razem z tym, z czego się składają: sama strona, treści, zdjęcia, domena i opieka po wdrożeniu rozliczana co miesiąc. Najszybsza droga do pierwszych pieniędzy to zwykle lokalne firmy bez strony i podwykonawstwo dla zapracowanych agencji.
-
Jaki sprzęt i system potrzebuję, żeby przejść kurs?
Wystarczy zwykły laptop lub komputer z systemem Windows albo macOS (Linux oczywiście też) i stabilnym internetem – nie potrzebujesz żadnej „maszyny dla programistów". Cała praca odbywa się w lekkich narzędziach (edytor, Claude Code, przeglądarka), które razem skonfigurujemy krok po kroku w drugim module. Przyda się drugi ekran, ale to wygoda, nie wymóg.
-
Czy po tym kursie zbuduję sklep internetowy albo duży serwis?
Bądźmy szczerzy: to nie jest kurs o sklepach. Zbudujesz stronę, która sprzedaje pojedynczy produkt i przyjmuje płatność online – to wystarcza dla większości małych firm, kursów i usług.
Sklep z magazynem, wariantami i integracją z księgowością albo rozbudowany serwis z kontami użytkowników to inna liga i inne narzędzia. Po tym kursie będziesz umiał rozpoznać, kiedy zlecenie jest właśnie takie – i świadomie go nie przyjąć albo wycenić uczciwie.
Decyzja i zapis
-
Dla kogo ten kurs NIE jest?
Powiemy wprost, żeby oszczędzić Ci pieniędzy i czasu. To nie jest dobry wybór, jeśli:
- szukasz pasywnego „obejrzę sobie wieczorami" bez budowania;
- chcesz gotowe szablony do sprzedania bez własnej pracy;
- liczysz, że po dwóch tygodniach będziesz robić serwisy o skali sklepu internetowego.Jeśli natomiast chcesz realnie umieć zrobić i wdrożyć stronę, za którą ktoś zapłaci, i jesteś gotów(owa) poświęcić na to około 30 godzin – jesteś dokładnie w punkt.
-
Czy poza ceną kursu czekają mnie dodatkowe koszty?
Tak, nieduże, i to jest w tej branży normalne. Pracujemy na realnych narzędziach, a część z nich jest płatna. W praktyce to przede wszystkim dostęp do AI, która pisze za Ciebie kod: subskrypcja Claude w wersji Pro, dająca dostęp do Claude Code, to obecnie ok. 20 USD miesięcznie (ok. 80 zł).
Do tego dochodzi domena, jeśli chcesz publikować pod własnym adresem – kilkadziesiąt złotych rocznie. Hosting stron i bazę danych w trakcie nauki obsłużysz w planach darmowych, a bramkę płatniczą testujesz w trybie testowym, bez umowy. Świadomie nie ukrywamy tych kosztów: przy zleceniach i tak będziesz je klientowi wyliczał.
-
Czy mogę sprzedawać strony zbudowane w trakcie kursu?
Tak. Kod, który powstaje w trakcie kursu, jest Twój – możesz go sprzedać klientowi, użyć jako bazy do kolejnych projektów albo wystawić w portfolio. Nie ma tu licencji na wykorzystanie, dopłaty od projektu ani obowiązku wspominania o nas na stronie.
Pilnuj tylko rzeczy, które nie pochodzą od Ciebie: zdjęć, krojów pisma i treści dostarczonych przez klienta. W module o publikacji pokazujemy, jak sprawdzić licencję każdego takiego elementu, zanim strona pójdzie na produkcję.
-
Czy mogę otrzymać proformę/fakturę?
Oczywiście. Na życzenie wystawimy zarówno fakturę proforma (przydatną, gdy kurs finansuje firma i potrzebujesz dokumentu do opłacenia przelewu), jak i fakturę po zaksięgowaniu płatności. Wystarczy, że przy zapisie podasz dane do faktury – a jeśli proformę potrzebujesz jeszcze przed płatnością, napisz do nas, przygotujemy ją i wyślemy na e-mail.
-
Chciałbym porozmawiać zanim się zapiszę. Jak to zrobić?
Najlepszy pomysł – chętnie pomożemy Ci podjąć decyzję. Masz dwie drogi: umów się na krótką, niezobowiązującą rozmowę albo napisz do nas wiadomość. Wybierz formę wygodniejszą i bardziej komfortową dla Ciebie – odpowiemy najszybciej, jak się da.